Dlaczego chrześcijanie nie obchodzą Halloween

Z końcem października w wielu miejscach pojawiają się dekoracje z dyniami, maski potworów i duchów. Dla świata to okazja do zabawy — dla nas, chrześcijan, to jednak moment, by przypomnieć sobie o prawdziwym sensie tego czasu i o tym, dlaczego nie obchodzimy Halloween.

Święto to ma swoje korzenie w dawnych pogańskich obrzędach celtyckich, które łączyły się z kultem duchów i śmierci. Choć dziś często przedstawiane jest jako niewinna zabawa, symbolika Halloween wciąż nawiązuje do ciemności, strachu i śmierci — rzeczywistości sprzecznych z przesłaniem Ewangelii.

Chrześcijaństwo natomiast kieruje nasz wzrok ku światłu, życiu i świętości. Zamiast straszyć i udawać upiory, wierzący w tym czasie przygotowują się do uroczystości Wszystkich Świętych – dnia radości, wdzięczności i nadziei. To właśnie wtedy wspominamy tych, którzy osiągnęli niebo, i przypominamy sobie, że każdy z nas jest powołany do świętości.

Alternatywą dla Halloween stały się w wielu parafiach i wspólnotach bale i marsze świętych – „Holy Wins” (Święty zwycięża!). To piękny sposób, by pokazać dzieciom i młodzieży, że radość, dobro i wiara są mocniejsze niż ciemność i strach.

Dlatego jako chrześcijanie nie świętujemy Halloween – bo wierzymy w Boga, który jest Światłością, i w życie, które nie zna końca. Nie potrzebujemy duchów i potworów, by się radować, bo nasza radość płynie z Ewangelii i ze spotkania z Jezusem Chrystusem – Zwycięzcą śmierci.